Jak poprawić swoją samoocenę?



Gdy jesteś pewny siebie, osiągasz większy sukces (bo w końcu wierzysz w to, ze jesteś dobry i na pewno ci się uda), twoje życie jest bogatsze o nowe znajomości i doświadczenia (bo nie wstydzisz się poznawać nowych osób oraz podejmować nowych wyzwań – nie blokuje cię niskie mniemanie o sobie) i ogólnie jakość twojego życia, poszczególnych dni, zdecydowanie wzrasta.  Są różne techniki, sposoby które spowodują, ze twoja samoocena wzrośnie. Ale najważniejszym elementem, dzięki któremu podwyższysz samoocenę, jest zmiana w twojej głowie, sposobu myślenia o sobie. 

  1. Praca w wolontariacie – pomaganie innym jest po prostu dobre. Ogólnie jestem zdania, iż aby świat był lepszy wystarczyłoby, aby każdy jedynie wokół siebie pomagał osobom z własnego otoczenia. Praca jako wolontariusz z osobami (czy też zwierzętami) sprawia, że inaczej patrzysz na własne życie, zmieniają ci się priorytety i doceniasz to, co masz.
  2. Uprawianie sportu – już o tym pisałam, ale dbanie o swoje ciało jest równie ważne co dbanie o swoje wnętrze.  Zadbane ciało powoduje, że czujesz się pewniejsza siebie, świadoma siebie.
  3. Uśmiechaj się – nawet jeżeli nie jest ci do śmiechu to uśmiechając się możesz ,,oszukać’’ swój mózg i naprawdę poczujesz się bardziej zadowolony, czyli pewniejszy siebie.
  4. Każdego dnia pomyśl, za co możesz być wdzięczny – życie składa się z drobnostek, powinniśmy być wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą rzecz.
  5. Zmień rutynę dnia codziennego – rutyna potrafi sprawić, że jesteśmy mniej zadowoleni z siebie i czekamy tylko na koniec tygodnia. Błąd! Nie muszą być to duże zmiany – wystarczy, że np. zamiast pojechać do pracy samochodem pojedziesz autobusem, zamiast kawy wypijesz herbatę itd.
  6. Nie krytykuj innych, nie zazdrość  - robiąc to tylko pozornie poczujesz się lepiej – ale tak naprawdę wpływa do bardzo negatywnie na twoją samoocenę.
  7. Ucz się nowych rzeczy – samorozwój jest bardzo istotny, trzeba się uczyć przez całe życie – dzięki temu, że potrafisz robić coraz to nowe rzeczy to widzisz, rośnie twoje poczucie własnej wartości. Poznając nowe rzeczy stajesz się otwarty na świat i inne osoby, skupiasz się na sobie (w pozytywnym sensie) i nie masz czasu na negatywne myślenie o sobie czy też o innych.
Oczywiście aby poprawić swoją samoocenę trzeba zacząć od pracy w swojej głowie, zmiany sposobu myślenia. Rafael Santandreu w swojej książce ,,Być szczęśliwym na Alasce. Silny umysł odporny na życiową niepogodę’’ pisze o tym, jak stać się szczęśliwym człowiekiem, przestać ciągle narzekać. Pokazuje, że niezależnie od sytuacji, w której się akurat znajdujemy, zawsze możemy być szczęśliwi (a co wiąże się z tym, że będziemy pewnie siebie). Autor tej wspaniałej książki wskazuje na trzy kroki, które powinniśmy stosować, aby zmienić swój sposób myślenia:
  1. zwrócić się do wnętrza, czyli poszukiwać dobrostanu wewnątrz siebie,
  2. nauczyć się żyć bez obciążeń,
  3. doceniać to, co nas otacza.
Gorąco polecam tą książkę – uczy nas, jak zmienić swój sposób myślenia. Jak być człowiekiem szczęśliwym, pewnym siebie, który nie wie co to jest niska samoocena.

Komentarze

  1. Super bardzo przydatny wpis dla osób, które mają problemy z samooceną ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do pktu 7, to jest to dość trudne do wykonania, gdyż z uczuciami bardzo ciężko dyskutować. A unikanie zazdrości za wszelką cenę przeradza się w przewlekłe poczucie winy. A to jest jeszcze gorsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o unikanie zazdrości, a raczej wytłumaczenie sobie, że to uczucie nie ma żadnego sensu. I zastanowienie się skąd ona jest, dlaczego czegoś zazdrościmy drugiej osobie. Moim zdaniem unikanie zazdrości wcale nie musi i nie ma przeradzać się w poczucie winy, tylko zrozumienie, że nie musimy niczego i nikomu zazdrościć. :)

      Usuń
  3. Ja myślę, że na pracę w wolontariacie nie każdy może sobie pozwolić - ja na przykład pracuję mniej więcej 70 h w tygodniu, przez 6 dni. Tylko poniedziałki mam wolne - a wtedy nadrabiam całotygodniowe zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, to są jedynie przykłady, nie trzeba od razu stosować się do wszystkiego bo i na każdego działa coś innego :) Zresztą moim zdaniem wystarczy pomagać ludziom wokół siebie i to też działa pozytywnie na ciebie.

      Usuń
  4. Co do 1 to bym podyskutowała, czasem po pracy w wolontariacie czuję się totalnie wypluta. Co do 2 to zdecydowanie tak - bo wydzielają się endorfiny i poprawia się sylwetka. Wpis super, motywujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy jest inny więc to co działa motywująco dla innych, sprawia, że jest się szczęśliwym, niekoniecznie tak może oddziaływać na drugą osobę.

      Usuń
  5. Chętnie przetestuje.. Moja samoocena trochę się ostatnio poprawiła ale na wolontariat to raczej nie moja bajka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co takiego robiłaś, że udało ci się poprawić samoocenę? :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawy post. A moja samoocena wzrasta coraz bardziej wraz z wiekiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, z wiekiem po prostu nie przejmujesz się tymi wszystkimi głupotami bo widzisz, że nie warto ;)

      Usuń
  7. Super post. Samoocena pomaga w działaniu. Zdobycie pewności siebie daje wiele możliwości - oczywiście trzeba uważać aby się nie zagalopować, bo przesadyzm nie jest wskazany - nigdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, trzeba uważać, żeby nagle nie przekroczyć granicy ,,pewny siebie, swojego ,,ja'' a bycie pysznym i zarozumiałym, który nie zwraca uwagi na nikogo innego.

      Usuń
  8. Ciekawa propozycja chętnie zapoznam się z nią bliżej. Ze swej strony polecam Macieja Benniewicza „Coaching czyli restauracja osobowości”, chyba że już ja znasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super, nie słyszałam :) Wpiszę na swoją listę ,,do przeczytania'', bardzo dziękuję :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nieśmiały introwertyk

Związki, mężczyźni - trochę feministycznym okiem

Sposoby na wypadające włosy