Jak przestać być zazdrośnicą i zacząć cieszyć się życiem?



Może dla większości osób jest to coś normalnego, nad czym nawet się nie zastanawia i nie analizuje. Oczywiste, że należy być optymistą, cieszyć się z małych rzeczy, nie zazdrościć i nie oceniać innych. Natomiast dla mnie jest to coś, nad czym ciągle pracuję.


Już pisałam w jednym z postów na temat tego, że zazdrość i porównywanie się z innymi tak naprawdę wpływa najbardziej na tą osobę która to robi. Pomijam kwestie tego, dlaczego ktoś ma więcej kompleksów od innych, więc nawet nieświadomy tego próbuje poczuć się lepiej krytykując innych. Może w przyszłości nie doświadczył tyle miłości, co inne osoby może nikt nie powiedział, że jest piękny? Ale to nie oznacza, że może to traktować jako wymówkę czy też usprawiedliwienie. Nic nie usprawiedliwia bycia chamskim, krytykowania kogoś, bo jest inny od nas. Zazdrość tak naprawdę bierze się z naszych kompleksów. Zazdrościmy koleżance tego, że jest od nas ładniejsza. Że prowadzi inny tryb życia. Że zarabia więcej pieniędzy. Ma większe powodzenie.  Często obgadujemy kogoś pod przykrywką tego, że się martwimy. Jeżeli zachowanie/poglądy/ubiór danej osoby osobiście cię nie dotykają, albo nie powinny dotykać, to jaki sens jest taką osobę krytykować lub obgadywać? Czy twoje słowa zmienią życie tej osoby na lepsze(nie mówię tutaj o takich przypadkach, gdy np. ktoś ma depresję, problemy w pracy, rodzinie i potrzebuje pomocy)? Raczej nie. Czy twoje słowa zmienią twoje życie? Może i tak, ale na pewno nie na lepsze. Zamiast skupić się na swoim życiu nagle okazuje się, że kręci się ono wokół życia innych osób, którym zazdrościsz. Czasami zazdrość jest dobra – motywuje cię do zmian, zrobienia czegoś, czego nigdy nie robiłeś, a czego chciałeś.


Takie destrukcyjne podejście do życia sprawia, że nigdy nie będziesz szczęśliwy. Wiem, że często ciężko wyzbyć się negatywnego myślenia o kimś, ale to bardzo ogranicza. Ja mam np. problem z nadmierną zazdrością w stosunku do koleżanek swojego chłopaka – nie ukrywam, że jakieś kąśliwe uwagi, złość, gdy chłopak z nimi pisze są podyktowane niezdrową zazdrością. A czym to skutkuje? Po pierwsze, krzywdzę w ten sposób swojego chłopaka, na którym mi zależy. Po drugie, w jakiś sposób krzywdzę te dziewczyny, które są tak naprawdę bardzo wartościowe – i najpewniej nie miałabym z nimi żadego problemu, a wręcz przeciwnie, gdyby tylko nie były koleżanki mojego chłopaka. No i krzywdzę samą siebie – sama nakręcam negatywne myślenie na swój temat, blokując swój rozwój. Ba – zazdrość jeszcze bardziej obniża moją samoocenę, bo wiem, że jest to złe.


Moim zdaniem warto nauczyć się myśleć pozytywnie o innych. Jeżeli pojawi się ta mała, nieznośna zazdrosna myśl – zmienić ją na coś pozytywnego. I najlepiej podziel się tą pozytywną myślą z osobą, której zazdrościsz. To naprawdę działa!


Jeżeli chcesz, żeby ci się powodziło to nie możesz oczekiwać od świata, że tak się stanie i nagle wszystko będzie ci się układać, ludzie będą jacyś lepsi, a ty szczęśliwa. Musisz wziąć sprawy we własne ręce a zmianę zacząć od siebie. Ta inwestycja bardzo szybko ci się zwróci.


 
I jeszcze apeluję na sam koniec (który to apel powtarzam średnio w co drugim poście) – nie porównuj się z innymi! Pokochaj siebie i wiedz, że każdy jest inny. Ale inny nie znaczy ani gorszy, ani lepszy. Porównywanie się sprawia, że możesz pozbawić się poznania wielu nowych, wartościowych osób oraz tego, że zamykasz się w swojej bezpiecznej skorupie pozbawiając niesamowitych doświadczeń i wrażeń.

Komentarze

  1. Ja cieszę się tym co mam i jak komuś zazdroszczę to w pozytywnym słowa znaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pozytywna zazdrość jest akurat dobra :)

      Usuń
  2. Ja cieszę się z małych rzeczy. Świat staje się nagle piękniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, w końcu życie składa się z takich małych drobiazgów :)

      Usuń
  3. Z zazdrością również mam problem. Podobnie jak ty, mam problem z osobami z otoczenia mojego partnera, przez "zazdrość" jestem bardzo nieufna, co niestety źle wpływa na nasz związek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad tym trzeba pracować, bo wiadomo, bez zaufania trudno zbudować związek :(

      Usuń
  4. Pokochanie własnego siebie i cieszenie się z każdej, nawet najdrobniejszej rzeczy jest bardzo ważne! Bardzo ciekawy wpis!
    Pozdrawiam,
    https://buszujwkuchni.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokochanie siebie i pamiętanie, że jest się jedynym w swoim rodzaju :)

      Usuń
  5. Ja na szczęście nikomu niczego nie zazdroszczę. Każdy ma jakieś kłopoty i zmartwienia, tylko wiele osób dobrze je ukrywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, ale ukrywanie ich przed innymi nie sprawie, że one znikną.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nieśmiały introwertyk

Związki, mężczyźni - trochę feministycznym okiem

Sposoby na wypadające włosy