Zdrowe odżywianie - zmiana na lepsze




Mając dopiero 26 lat wydawało mi się, że jestem nieśmiertelna. Że o dbanie o siebie przyjdzie czas, że mogę bez konsekwencji żyć w biegu, na szybko podgrzewać w mikrofali jakąś gotową tortillę, albo nie jeść wcale, a do tego faszerować się hektolitrami kawy. Bo przecież co mi się może takiego stać? I mimo, że odczuwam skutki takiego stylu życia to dalej tak postępuje, bo przecież tak jest szybciej, łatwiej. A w dzisiejszych czasach wymagane jest, żebyś ciągle coś robiła. I nagle okazało się, że jednak traktowanie siebie jak śmiecia (bo inaczej nie można tego nazwać) wpłynęło na mnie już teraz. Nie w wieku 50,60 lat, ale już teraz. Na szczęście nic śmiertelnego (chociaż oczywiście wczytując się w wujka google byłam bliska kupowania trumienki). Jednak wystarczyło by mną jakoś wstrząsnęło. 

W sumie ciekawe jest to, ze do zdrowego trybu życia na dłuższą metę nie było w stanie zmotywować mnie to, ze dzięki temu będę miała ekstra-fit figurę, a właśnie moje zdrowie. Bo to jest najważniejsze. Bez tego nie będziesz w stanie cieszyć się z pracy, samorozwoju, kontaktów międzyludzkich. Jeżeli nie dbasz o swój organizm, który ma ci służyć przez cale życie, to w takim razie jakie to życie ma mieć jakość? 

Tak więc momentalnie odechciało mi się obżerania się chipsami na kolację, podjadania batonów i stołowania się ,,gotowcami’’. Jem bardzo dużo owoców i warzyw oraz produktów bogatych w błonnik. Wiem, że muszę się sporo nauczyć jeżeli chodzi o zdrowe odżywianie. Jeszcze nie wiem, w którym kierunku pójdę – zastanawiam się nad wegetarianizmem, albo chociaż ograniczeniem mięsa (niestety uwielbiam dania mięsne oraz owoce morza). Na razie jest mi ciężko. Wczoraj na przykład byłam bliska zamówienia pizzy – nagle pojawiła się we mnie ogromna chęć zjedzenia czegoś tłustego. Udało mi się powstrzymać. Ale generalnie czuję się o wiele lepiej, już teraz czuję, że mam więcej energii. Wiem, że to jest dobra droga. 



A wy jakie macie nawyki żywieniowe? I co myślicie na temat wegetarianizmu?

Komentarze

  1. PRzez 3 lata nie jadłam mięsa. To był najlepszy okres w moim życiu. Od 5 dni znów nie jem. Mam nadzieję, że juz nigdy do tego nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wege nie jest złe, ale tłuszcze są potrzebne do rozpuszczania witamin, mi odpowiada dieta Kwasniewskiego, mało mięsa dużo tłuszczy, warzyw. A faktem jest,że przyglądamy się swojej diecie dopiero gdy staniemy nad przepaścią, gdy zajrzymy w oczy chorobie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nieśmiały introwertyk

Związki, mężczyźni - trochę feministycznym okiem

Sposoby na wypadające włosy